Kampania Dove Self-Esteem – Budowanie pozytywnej samooceny

Marka Dove od lat pochyla się nad ważnymi problemami kobiet i dziewczynek. Pomaga im odkryć w sobie prawdziwe piękno, dostarczając produkty, które zapewniają doskonałą pielęgnację. Marka Dove pokazuje w reklamach “prawdziwe” kobiety, podkreślając, że ich piękno tkwi w kobiecości, w byciu kobietą, nawet z niedoskonałościami.  Od 2004 roku konsekwentnie inicjuje kampanie, które koncentrują się na kobietach na ich samoocenie oraz definiują piękno w odniesieniu do kanonów urody lansowanych w mediach.

W tym roku marka wystartowała z programem „Dove Self-Esteem – Budowanie pozytywnej samooceny. To pierwsza polska edycja światowego projektu realizowanego przez markę Dove. Tym razem w społecznej kampanii marka skupia się na problemie samooceny młodych ludzi.

Czy wiesz, że większość nastolatków nie akceptacje swojego wyglądu? Wpływa to negatywnie na ich zdrowie, relacje z rówieśnikami, wyniki w nauce i wybory życiowe.

Wyniki przytoczone przez markę Dove są alarmujące:

9 na 10 dziewczynek chciałoby zmienić coś w swoim wyglądzie. Na młodych ludziach ciąży ogromna presja, by podobać się innym, by dobrze wyglądać w każdym momencie. Przez tę presję 60 % dziewczynek porzuca swoje pasje ponieważ nie akceptuje tego, jak wygląda.

Aż 9 na 10 młodych dziewczyn, nie potrafi skupić się na swoich pozytywnych cechach. Widzą tylko wady, których tak naprawdę nie ma. Pragnienie bycia piękną przesłania im świat. Ta presja dotyczy coraz młodszych dzieci.

8 na 10 nie angażuje się społecznie,

9 na 10 nie jest asertywnych i nie będzie umiało obronić swoich decyzji,

8 na 10 cierpi na zaburzenia odżywiania lub w inny sposób naraża swoje zdrowie.

 

 

Film jest częścią Programu „Dove Self-Esteem – Budowanie pozytywnej samooceny Film pokazuje dzieciom, że chęć zmiany wyglądu jest czymś naturalnym i wszyscy tego doświadczamy. Pokazuje, że niepotrzebnie dzieci frustrują się daną cechą wyglądu, bo ktoś inny bardzo chciałby ją mieć.

 

Dla dzieci wirtualny świat jest wyznacznikiem ich życia. Media społecznościowe: Facebook, Instagram, Twitter czy Snapchat, z których korzystają coraz młodsi użytkownicy, lansują sztuczne piękno. Marka Dove pragnie aby młode pokolenie rozwijało swój potencjał w poczuciu akceptacji swojego ciała i wysokiej samooceny. Dlatego Dove przez te media pragnie dotrzeć do dzieci i ich rodziców. Zasięg kampanii jest ogromny. Na przykład na Pintereście stworzono konto, na którym zamieszczone są wskazówki dla dzieci  i ich opiekunów, co do pracy nad poczuciem własnej wartości i sposobu nawiązywania kontaktu z dzieckiem oraz rozmowy na ten niełatwy temat, poprzez gry i zabawy. Pamiętajmy, że to my-rodzice mamy największy wpływ na nasze dzieci i to od nas zależy jak nasze dziecko będzie postrzegało siebie. Pokażmy im, że piękno nie oznacza kopiowania. Każda dziewczynka ma prawo czuć się piękna i pewna siebie!

Po profesjonalne materiały dla rodziców i mentorów ukierunkowane na wzmacnianie samooceny młodych ludzi zapraszam na stronę:

https://www.dove.com/pl/dove-self-esteem-project/help-for-parents.html

 

 

Please follow and like us:
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://kasia-testuje.pl/kampania-dove-self-esteem-budowanie-pozytywnej-samooceny/
SHARE
Pinterest
Pinterest
Instagram

5 comments

  1. Taki jest dzisiejszy świat, że prawie wszyscy przesadzamy ze zwracaniem uwagi na wygląd. Niestety i dzieci coraz wcześniej zaczynają mieć z tym problem. Inicjatywa Dove godna pochwały.

  2. W dzisiejszym świecie za dużą wagę przywiązuje się do wyglądu, a raczej do dążenia do wykreowanych przez media „wzorów piękności”. Potrzebne są takie akcje, które uświadomią zarówno młodszym, jak i starszym, że piękno jest w każdym z nas.

  3. Nie tylko dla dzieci ten wirtualny świat jest wyznacznikiem, wielu z dorosłych też traci głowę przez media. Jest też prawdą że wygląd ma dziś duże znaczenie. Widzę jak moja trzynastoletnia córka się zmienia. Dzięki Bogu mam na nią jeszcze jakiś wpływ ale to co robią jej koleżanki Norweżki to jest straszne…tu niestety takich akcji nie ma…

    1. Racja. Sama przez pewnie okres w moim życiu miałam z tym problem. Zmieniłam swoje nastawienie i kocham siebie taką jaka jestem . Czasami cieszę się, że mam synów, oni jakoś tak inaczej do tego podchodzą.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: