L’biotica Maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek

W tym roku wyjątkowo wcześnie wskoczyliśmy w klapeczki i sandałki. Odnoszę wrażenie, że o pielęgnacji stóp przypominamy sobie wraz z nadejściem cieplejszych dni. Zaniedbane stopy do częsty widok na polskich ulicach. Zdarza się, że widzę kobiety z brudnymi paznokciami u nóg, zdartym lakierem, itp. Widok popękanych niczym kora drzewa, suchych i zniszczonych stóp nie należy do przyjemnych. O stopy powinno się dbać tak samo jak o resztę ciała. Podczas codziennej higieny poświęćmy choć minutę na starcie naskórka i wklepanie w stopy kremu nawilżającego. Ja, oprócz zwykłej pielęgnacji, raz w roku funduję sobie zabiegi z udziałem złuszczających skarpetek. Na blogu prezentowałam już kilka tego typu produktów. Nie skupiam się na jednej marce. Próbuję maski z różnych firm z lepszym i gorszym skutkiem. Czy L’biotica Maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek spełniła moje oczekiwania?

Informacja o produkcie ze strony producenta:

L’biotica Maska złuszczająca do stóp w postaci nasączonych skarpetek

Skutecznie usuwa martwy i zrogowaciały naskórek. Przywraca stopom zdrowy i zadbany wygląd.
Maska do stóp w postaci nasączonych skarpetek to profesjonalny zabieg kosmetyczny do samodzielnego wykonania w domu. Efekt jej działania widoczny jest już po pierwszym zabiegu. Aktywnie działające składniki, którymi zostały nasączone skarpetki, zapewniają skórze stóp optymalną pielęgnację. Działają złuszczająco i peelingująco. Kwasy roślinne skutecznie usuwają martwy i zrogowaciały naskórek, odciski oraz wszelkie zgrubienia. Mocznik, ekstrakt z owoców papai oraz ekstrakt z cytryny nawilżają, odświeżają i odżywiają skórę. Przyczyniają się do jej regeneracji, zmiękczają naskórek, zapobiegają powstawaniu zgrubień i rogowaceniu skóry. Wyciąg z rumianku delikatnie koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. Po zastosowaniu maski stopy są idealnie gładkie, miękkie i delikatne.

Działanie:
– złuszcza martwy naskórek
– usuwa zgrubienia, odciski i zrogowaciały naskórek
– nawilża i zmiękcza skórę
– odżywia i regeneruje
– koi i łagodzi

Zalety:
– profesjonalny zabieg kosmetyczny do samodzielnego wykonania w domu
– zawiera kwasy i aktywne składniki roślinne
– efekt złuszczenia zaczyna być widoczny po upływie od 4 do 10 dni od pierwszego zabiegu
– uniwersalny rozmiar

Skład: Aqua, Glycerin, Petrolatum, Distearyldimonium Chloride, Isopropyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Cetyl Ethylhexanoate, Urea, Dimethicone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Ceteareth-12, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana Leaf (witch Hazel) Extract, Avena Strigosa Seed Extract, Panax Ginseng Root Extract, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Allantoin, Methylparaben, Tocopheryl Acetate, Salicylic Acid, Menthol, Panthenol, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Dipotassium Glycyrrhizate, Disodium EDTA, Propylparaben, Sodium Chloride, Methychloroisothiazolinone, Methyisothiazolinone, Parfum

 

Noszę rozmiar obuwia 38 a jak widać, moja stopa „utonęła” w skarpecie złuszczającej

Jak oceniam maskę:

Maski złuszczające do stóp to nic innego jak dwie foliowe skarpety, wewnątrz których znajduje się płatek fizelinowy nasączony kompleksem aktywnych składników. Wyróżnia je zapach, rodzaj użytej folii i mniej lub bardziej spektakularne działanie. Maski, które do tej pory używałam wykonane były z miękkiej folii. Gdy otworzyłam opakowanie maski z  L’biotica byłam nieco zdziwiona wielkością skarpet. Ja rozumiem, że to rozmiar uniwersalny ale tak ogromniastych, raczej się nie spodziewałam.

Skarpety wykonane zostały z dość grubej i raczej nieprzyjemnej, twardej ceraty. Nie posiadały paska, zapobiegającego przesuwaniu się skarpet, ani płatka flizelinowego.  Wewnątrz folii znajdował się przezroczysty i raczej rzadki płyn. Po nałożeniu skarpet na stopy wyglądałam jak w foliowych gumowcach. W tego typu produktach istotne jest aby aktywne składniki przylegały do skóry. Aby nie zgubić tych skarpet z nóg i dla lepszego efektu nałożyłam ścisłe przylegające skarpety bawełniane. Nie było łatwo, gdyż, jak wspomniałam, te skarpety złuszczające wykonane są z dosyć sztywnej  i grubej folii. Po upływie zalecanego czasu zdjęłam maskę a stopy umyłam. Efekt złuszczania pojawił się u mnie po około tygodniu od zastosowania maski.  Zanim do tego doszło czułam, ze moja skóra na stopach  zrobiła się niezwykłe wysuszona i ściągnięta.  Sam efekt złuszczania odrobinę mnie zawiódł. Zazwyczaj po zastosowaniu maski złuszczającej skóra schodziła mi płatami, a nie jak obecnie, malutkimi kawałkami. Złuszczanie trwało ok 3 dni a efekt ..no cóż…potwornie wysuszona skóra na stopach. Na pewno nie kupię jej  ponownie .

 

Please follow and like us:
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://kasia-testuje.pl/lbiotica-maska-zluszczajaca-do-stop-w-postaci-nasaczonych-skarpetek/
SHARE
Pinterest
Pinterest
Instagram

2 comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: