Niedzielne zwiedzanie-tym razem pałac Marianny Orańskiej

Kochani, jeśli szukacie ciekawego miejsca na wiosenny spacer to polecam wycieczkę do Kamieńca Ząbkowickiego, gdzie na wzniesieniu górującym ponad miastem, znajduje się okazały pałac Marianny Orańskiej. To prawdziwa perła architektoniczna Kotliny Kłodzkiej. Wjeżdżając do Kamienica Ząbkowickiego już z daleka dostrzeżemy cztery czerwone, okrągłe wieże, górujące ponad konarami drzew.

Posiadłość wyglądem przypomina ogromny zamek. Ten kompleks pałacowo – parkowy powstał 15 października 1838 roku kiedy to z wielką pompą wkopano kamień węgielny pod budowlę, która swym przepychem miała olśnić każdego gościa.

Fundatorką pałacu była królewna niderlandzka – Marianna Orańska, która odziedziczyła te ziemie po swej matce. Marianna Orańska zapragnęła wybudować tu letnią rezydencję, która miała zapierać dech w piersi gościom odwiedzającym tą posiadłość.

Budowniczymi pałacu zostali Karl Schinkel oraz Ferdynand Martius. Rezydencja została zbudowana na planie prostokąta o wymiarach 75 metrów na 48 metrów. Na każdym rogu  umieszczono cztery potężne wieże wznoszące się na wysokość 33 metrów.  Sam budynek wznosi się na wysokość 25 metrów.

W pałacu znajdowało się 100 pomieszczeń mieszkalnych, stajnie, sala balowa z ogromnym tarasem widokowym skierowanym na panoramę Gór Złotych i Bardzkich, oraz dwa dziedzińce wewnętrzne.

Mimo upływu lat ściany pałacu pozostały błyszczące. Jest to zasługa specjalnie wykonanych politurowanych cegieł.

Prawie każde wnętrze pałacu zdobił biały marmur. W pałacu działały windy: osobowa, towarowa i kuchenna. Ogrzewanie tak ogromnego pałacu rozwiązano za pomocą ogrzewania podłogowego (na niższych piętrach ) i ogrzewania kaloryferami w wyższych kondygnacjach. Za wzór ogrzewania posłużyły rozwiązania z zamku w Malborku.

Parkowe latarnie oświetlano za pomocą gazu uzyskiwanego w biogazowni, za paliwo służyło końskie łajno uzyskiwane z pałacowych stajni. Korytarze wokół  dziedzińców były pierwotnie przeszklone i ogrzewane. Dzięki temu rosły w nim egzotyczne rośliny. Za czasów swej świetności cały pałac mienił się wieloma odmianami zieleni, gdyż Marianna zgromadziła tu wiele gatunków roślin.

Do dziś pałac zdobi jedynie bluszcz wspinający się po murach. Pałac budowano przez prawie 33 lata a zakończenie budowy uczczono w dniu 8 maja 1872 odsłonięciem figury bogini zwycięstwa Nike. Koszt budowy oszacowano na równowartość trzech ton złota.

W 1865 pałacowy ogrodnik C. Braun ze skrzyżowania odmian Aporta (Cesarz Aleksander) i Reneta Baumanna wyhodował nową, popularną w regionie podgórskim odmianę jabłek, którą nazwał Prinz Albrecht von Preussen (Albrechtsapfel).

W roku 1873 Marianna przekazała zarząd nad pałacem swojemu synowi Albrechtowi. Był to prezent z okazji zaślubin Albrechta z księżniczką Marią von Sachsen Alteenburg.

W 1942 roku pałac przejęli naziści przekształcając go w wielki magazyn. Do obiektu zwożono skradzione z polskich muzeów zabytki oraz wartościowe dzieła sztuki. Tuż przed nadejściem wojsk sowieckich dużą część zbiorów pospiesznie ewakuowano wgłąb Niemiec.

W 1945 roku potomkowie Marianny opuszczają pałac z powodu nadciągającej Armii Czerwonej. Rosjanie plądrują pałac dosłownie ze wszystkiego i dwukrotnie go podpalają . Zrabowane wyposażenie i kosztowności lądują do 15 wagonów i wywożą w kierunku Moskwy. Jak bardzo zależało im na zniszczeniu pałacu niech świadczy fakt, że próbowano wyszarpać marmurowe kolumny z sali balowej przy pomocy traktora. Rosjanie wywieźli większość rzeźb, a resztę zniszczono lub przetopiono na stal – taki los spotkał stojący w grocie pomnik Nike.

 

sala balowa
Sala balowa na starej fotografii

W latach 50. zdemontowano z podłóg marmurowe posadzki, przekazując je do wykończenia wnętrz w Pałacu Kultury i Nauki, a także do budowy katedry w Katowicach. Przez wiele lat pałac wraz z otaczającym go parkiem był plądrowany i niszczony.

Pozostałość wanny wykonanej z białego marmuru

W 1985 roku naukowiec Akademii Rolniczej w Poznaniu, dr inż. Włodzimierz Sobiech, który za odziedziczone po krewnych w Anglii wydzierżawił pałac i uratował go przed zagładą. Nowy właściciel pokrył pałac dachem, odgruzował jego wnętrza, wstawił okna i udostępniał obiekt dla zwiedzających. W planach miał otwarcie na terenie pałacu hotelu. Po śmierci dzierżawcy w 2012 roku prawo do pałacu przejęła gmina. Rozpoczęło prace remontowe sklepień wspaniałej niegdyś sali balowej i tarasu widokowego. Sprzątnięto otoczenie rezydencji, wycięto dziką roślinność porastającą mury, oczyszczono sadzawkę i okolice groty, uporządkowano gruz z balustrad i rzeźb pałacowych.

Wybierając się do pałacu Marianny Orańskiej warto zarezerwować sobie cały dzień. Po zwiedzaniu pałacu możemy udać się do pałacowej kawiarni, na pyszną kawę. Po małym odpoczynku warto udać się na spacer nad sadzawkę a następnie do wybudowanego pod koniec XIX wieku mauzoleum rodziny książęcej Hohenzollernów znajdującego się na terenie pałacowo-parkowym Marianny Orańskiej.

Wnętrze mauzoleum

 

 

 

 

 

 

Please follow and like us:
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://kasia-testuje.pl/niedzielne-zwiedzanie-tym-razem-palac-marianny-oranskiej/
SHARE
Pinterest
Pinterest
Instagram

4 comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: