Opalanie z Eveline

Zdjęcie0084eveline_logo

 

 

Według europejskich dermatologów Polacy nie potrafią się bezpiecznie opalać. W tej beztrosce dorównują nam ponoć tylko Duńczycy i Hiszpanie. Z badań przeprowadzonych w Centrum Zdrowej Skóry zorganizowanym przez Laboratoires Vichy wynika, że dwie trzecie polskich kobiet nie chroni odpowiednio skóry podczas przebywania na słońcu, 45 proc. Polaków niewłaściwie określa swój typ skóry (a więc nie potrafi odpowiednio dobrać kosmetyków), a prawie 10 proc. uważa, że poparzenie jest konieczne, by skóra się opaliła. Tymczasem, zdaniem autorów raportu opublikowanego w „British Journal of Dermatology”, osoba, która pięciokrotnie uległa poparzeniu skóry słońcem, jest dwukrotnie bardziej narażona na zachorowanie na czerniaka.

Każdy z nas chyba ma swoje ulubione kosmetyki do opalania.jedni lubią mleczka inni balsamy lub olejki.Po złych doświadczeniach z tłustymi, ciężkimi olejkami w mojej plażowej torbie gościły głównie mleczka lub balsamy.Po zapoznaniu się z WODOODPORNYM OLEJKIEM DO OPALANIA Z OLEJKIEM ARGANOWYM  SUN CARE EVELINE COSMETICS postanowiłam to zmienić.

Zdjęcie0083

Na stronie producenta możemy przeczytać takie oto informacje o produkcie:

Innowacyjna formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne, działające w synergii z olejkiem arganowym, skutecznie przeciw-działa procesom starzenia się, poprawia elastyczność i jędrność skóry. Preparat szczególnie polecany dla osób o ciemnej karnacji, które szybko się opalają i nie ulegają poparzeniom. Zaawansowany technologicznie system fotostablinych filtrów UVA i UVB oraz β-karoten zapewniają profesjonalną ochronę skóry przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Witaminy E i C skutecznie neutralizują działanie wolnych rodników i opóźniają procesy starzenia się skóry. Olejek arganowy oraz ekstrakt z orzecha włoskiego głęboko odżywiają, nawilżają, ujędrniają i chronią przed nadmiernym przesuszeniem naskórka. β-karoten wzmacnia i utrwala efekt opalenizny.

Moja opinia.

Miałam niezbyt przyjemnie doświadczenia z olejkami do opalania.Nie znoszę tłustych rąk po roztarciu olejku.O tłustym filmie na skórze nie wspomnę.Albo to dziwne wrażenie,że do mojego ciała wszystko się przykleja..,piasek z plaży.robaczki,muszki.O tłustej poświacie pozostawionej po wejściu do wody nie wspomnę.Olejek zabrałam na działkę aby basenie sprawdzić wodoodporność produktu.Zacznę od aplikacji.Bardzo wygodne opakowanie z atomizerem umożliwia nałożenie produktu bez pomocy drugiej osoby np na plecach.Olejek  wspaniałe wchłania się w ciało,po chwili w ogóle nie czuć nic tłustego na skórze.Pięknie pachnie nie mogłam skojarzyć jaki to zapach-taki lekko migdałowy.Kolejnym etapem testowania było sprawdzenie jak olejek poradzi sobie w wodzie.Spędziłam w basenie pół godziny.Po wyjściu skóra nadal była dobrze  nawilżona i nie odczułam potrzeby ponownego nałożenia kosmetyku.Na powierzchni wody nie zauważyłam tłustych plam.Moja skóra nie uległa poparzeniu,nabrała ładnego brązowego kolorku.Ten produkt już zajął honorowe miejsce w mojej wakacyjnej kosmetyczce.

Cena ok 20 zł za 150ml

olejek do nabycia w sklepach stacjonarnych oraz TU

SPOSÓB UŻYCIA: Odpowiednią ilość olejku nanieść na skórę ciała co najmniej 20 minut przed ekspozycją na słońce. Wsmarować kolistymi ruchami . Dla zachowania ciągłej skutecznej ochrony czynność powtarzać kilkakrotnie w trakcie opalania . Po każdej kąpieli zaleca się ponowne użycie olejku. Zachować ostrożność w okolicach oczu.

 
Please follow and like us:
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://kasia-testuje.pl/opalanie-z-eveline/
SHARE
Pinterest
Pinterest
Instagram

One comment

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: