Roladki z pieczarkami w zielonym pieprzu

Pomysł na dzisiejsze danie pochodzi ze starej książki kucharskiej. Zupełnie o niej zapomniałam. Wpadła mi w ręce podczas niedawnej przeprowadzki. Książka pochodzi z lat 70 ubiegłego wieku i zawiera sporo ciekawych przepisów na dania kuchni polskiej. Nigdy nie kopiuję przepisu. Wprowadzam zmiany, tak aby potrawa była bliższa moim preferencjom smakowym. W oryginalnym przepisie zamiast pieczarek występują kurki, a roladki duszone są w sosie własnym. Dodatek śmietany, pieczarek i zielonego pieprzu to już mój pomysł na to danie.

Składniki

  • 70 dkg schabu bez kości
  • 1 kubeczek słodkiej śmietanki 30 % (200 ml)
  • 1/2 kg pieczarek
  • 1 ząbek czosnku
  • ziarenka zielonego pieprzu-1 łyżeczka
  • łyżeczka soli, pieprz mielony
  • łyżka mąki
  • masło do smażenia
  • natka zielonej pietruszki

Wykonanie

Schab kroimy w grube plastry, które rozbijamy tłuczkiem. Pieczarki kroimy w plasterki. Na rozgrzanym na patelni maśle podsmażamy pokrojony czosnek. Dodajemy połowę pieczarek i lekko przesmażamy. Posypujemy solą, pieprzem, natką pietruszki. Mieszamy i odstawiamy do przestygnięcia. Schab nacieramy solą. Każdy płat napełniamy farszem pieczarkowym i zawijamy podobnie jak gołąbki- w rulon. Spinamy wykałaczką lub obwiązujemy nitką.

Na patelni rozgrzewamy pozostałą część masła. Roladki obtaczamy w mące i smażymy z każdej strony na złoty kolor. Dodajemy pieczarki, a po 3 minutach wlewamy śmietanę.

Wsypujemy zielony pieprz, całość dusimy do zredukowania śmietany. Gotowe danie doprawiamy do smaku solą i posypujemy natką pietruszki.

Lubię czytać. Książki towarzyszyły mi od zawsze i nie wyobrażam sobie życia bez nich. W swojej biblioteczce mam książki o rożnej tematyce. Kucharskie, podróżnicze, kryminały, powieści. Nasze szkolne lektury i nagrody. Bajki, które czytałam moim synom. Mam sporo  wartościowej literatury. Są to książki zbierane przez wiele lat. Nie miałam pojęcia, że jest ich aż tak dużo. Gdy pakowałam je do przeprowadzki, pudła zajęły cały pokój. Z większą połową książek będę musiała się rozstać. Część z nich na pewno oddam do czytelni. Syn polecił mi skup książek we wrocławiu Myślę, że tam powinny trafić cenniejsze egzemplarze z mojej kolekcji. Przede mną trudna decyzja, bo każda książka jest mi bliska. Przysłowie chińskie mówi- „Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem – to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem.” Moja biblioteczka posiada kilka pozycji, do których z sentymentem nie raz powracałam. To książki, które towarzyszyły mi w różnych etapach mojego życia i dla nich na pewno znajdę miejsce w nowym mieszkaniu.

Ciekawa jestem jak wyglądają Wasze biblioteczki? Co robicie z przeczytaną książką?

 

Zapisz

Please follow and like us:
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://kasia-testuje.pl/roladki-z-pieczarkami-w-zielonym-pieprzu/
SHARE
Pinterest
Pinterest
Instagram

3 comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: