Testowanie pralinek

W dalszym ciągu jestem bez komputera.Mam nadzieję,że do Świąt sytuacja ulegnie zmienie i wreszcie będę mogła na bieżąco zamieszczać posty.

Dołączyłam do testerów TestMetoo i już za pierwszym razem zostałam wybrana do testów.Kurier dostarczył mi wielkie pudło w którym na dnie znajdowały się  dwa malutkie pudełeczka.Każdy tester otrzymał DSCN1023dwa pudełka z pralinami o smaku: Advokat, Latte, Wiśnia i Kokos. Jedno pudełko miał zjeść sam a drugim podzielić się z najbliższymi.Pudełeczka zawierają tylko 8 czekoladek więc specjalnie nie pojadłam sobie.Dzielić się też  za bardzo nie było czym…Szkoda bo czekoladki bardzo mi smakowały.Szczególnie Latte.

Przyznam,że byłam trochę rozczarowana wielkością przesyłki.Obserwowałam kampanie na  Streetcom Widziałam  jakie pokaźne paczki wysyła swoim testerom Tam testerki mają czym dzielić.Trudno wydać opinię na podstawie jednej malutkiej czekoladki.

Czy macie jakieś doświadczenia w tego typu testach?DSCN1025

Please follow and like us:
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://kasia-testuje.pl/testowanie-pralinek/
SHARE
Pinterest
Pinterest
Instagram

15 comments

  1. Ja póki co nie uzbierałam odpowiedniej ilości osób by móc testować. Faktycznie minimalne te dawki produktów do spróbowania. Na strecie mi się wprawdzie jeszcze nie udało, ale sądząc po jelitonie który dostałam gdzie indziej to było dużo tych pierdółek do rozdania.

    1. Nie masz czego żałowć.Na streetcom też nie mam szczęścia.Jedynie na samplesity dwa razy mi sie udało.Ale tam nie wymagają dzielenia sie produktem i zbierania opinii.

  2. nie mam, na streetcom jestem już ze dwa lata a nic mi nie wysłali nigdy a wszystko wypełniam. a test mee to myślałam że to jakaś lipa a widać może można coś tam zdobyć 🙂 i jak czekoladki smakowały? 🙂

  3. ja testowałam tylko za pośrednictwem serwisu uroda i zdrowie, należę również, do klubu Kejt serwisu bangla. Pudło wielkie a czekoladek mało…

  4. Ja testowałam jedynie z Gellwe o czym z resztą wiesz bo czekasz na to aby Twoja wygrana doszła:). Ale paczkę jako testerka miałam faktycznie pokaźniejszą bo po prostu było tam wiecej produktów. A co do pralin, no nie wiem zabawnie wygląda to olbrzymie pudło i 2 mniejsze w środku. Na początku myślałam że te białe jajeczka to własnie te praliny i prawie sie oburzyłam że one bez papierków są.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: