Ulubieńcy kosmetyczni 2017

Jak ten czas leci. Zupełnie niedawno witaliśmy Nowy Rok a tu już mamy końcówkę lutego. Jeszcze niedawno lubiłam ten miesiąc bo kojarzył mi się z  pierwiosnkami, przebiśniegami i rychłym nadejściem wiosny  Od dwóch lat luty nam nie sprzyja. W ubiegłym roku, dokładnie 10 lutego naszym budynku wybuchł pożar. Tegoroczny luty, obfituje w nieprzyjemne zdarzenia. Na szczęście pechowy miesiąc się kończy i mam nadzieję, że wszytko wróci do normy. W natłoku zdarzeń zupełnie zapomniałam o podsumowaniu ulubieńców kosmetycznych minionego roku.  Troszkę późno ale jest, zapraszam do lektury.

Murier Ha3+ lifetime serum na noc

W profilaktyce przeciwstarzeniowej, podstawą jest odpowiednie nawilżanie, gdyż starzenie się skóry objawia się głównie jej wysuszeniem. Zawarty w serum Murier Ha3+ lifetim kwas hialuronowy działa nawilżająco, dostarcza wodę w głąb skóry, ale przede wszystkim wiąże ją w jej strukturach, dzięki czemu skóra jest bardziej elastyczna. Ekstrakt z ryżu ma działanie oczyszczające i regenerujące skórę. Uwielbiam to serum, za to, że nie pozostawia lepkiego ani tłustego filmu na skórze. Po aplikacji, skóra robi się wyraźnie miękka, gładsza i delikatna w dotyku. Jeśli chodzi o działanie serum i obietnice producenta, to na pewno kosmetyk utrzymuje skórę w dobrej kondycji, zapewnia optymalny poziom nawilżenia, oraz duży komfort po zastosowaniu.

Lactacyd Precious OIL to pierwszy tego typu produkt na rynku i od razu zdobył moje uznanie począwszy od działania, składu, konsystencji , na zapachu skończywszy. Formuła olejku w kontakcie z wodą zmienia się w delikatną piankę, która przyjemnie rozprowadza się na skórze.Olejek bardzo dobrze oczyszcza i odświeża, będąc przy tym delikatnym i łagodnym dla wrażliwej skóry okolic intymnych. Delikatny i subtelny aromat, mycie bez podrażnień, nawilżenie i odświeżenie – dokładnie tego oczekuję od tego typu kosmetyków. Stosowałam już wiele produktów do higieny intymnej, jednak olejek swą delikatnością bije wszystkie na głowę.

Medyskin Anti-Aging Line Eraser Eye Serum przeznaczony jest do pielęgnacji skóry wokół oczu.Stosowany codziennie pomaga ujędrnić i rozświetlić skórę wokół oczu.Serum zawiera kwas hialuronowy, który utrzymuje wilgoć w skórze dzięki czemu skóra jest gładka i nawilżona oraz Witaminę C, która rozjaśnia skórę i wzmacnia naczynia krwionośne. W składzie nie znajdziemy parabenów. Jeśli Waszym problemem jest wiotczejąca skóra pod oczami i nieestetyczne cienie to to serum jest dla Was.

Medyskin Anti-Aging 7 Day Facelift Retinol Serum zawiera kluczowe w pielęgnacji skóry składniki:
Retinol – stymuluje regenerację komórek i produkcję kolagenu.Witaminę E – silny przeciwutleniacz i środek kondycjonujący skórę.
Wyciąg z tamaryndowca – złuszcza obumarłe komórki naskórka, osiada też właściwości nawilżające, kojące i przeciwzapalne, usprawnia naturalne procesy regeneracyjne skóry i reguluje pracę gruczołów łojowych. Witaminę A -która przyspiesza odnowę naskórka, wzmacnia jego funkcję ochronną i zmniejsza utratę wody ze skóry. Witaminę C – która rozjaśnia, ujędrnia i wzmacnia strukturę skóry.
Rezultatem stosowania kosmetyku jest poprawa elastyczności i jędrności skóry, a także redukcja drobnych przebarwień skóry, zmniejszenie widoczności porów oraz ograniczenie niedoskonałości . Serum polecam szczególnie osobom ze skórą mieszaną.

Warianty Bath & Body Works Love and Sunshine Żel pod prysznic i Mgiełka do ciała towarzyszyły mi w letnie, wakacyjne dni.  Mgiełka Love and Sunshine  to według mnie jeden  z lepszych zapachów, które oferuje B & BW. Skąpane w słońcu stokrotki, słodka cytryna, truskawka, wiciokrzew złoty, piżmo,nuty, fiołka, róży, ylang ylang, jaśminu i konwalii. Zapach słodki ale nie przesłodzony, orzeźwiający i kwaskowaty zarazem. Żel pod prysznic posiada gęstą konsystencje, dzięki czemu jest bardzo wydajny. Nie wysusza ani nie podrażnia skóry. Kosmetyk otula ciało pachnącą pianką. Zapach żelu, jeszcze długo po kąpieli utrzymuje się na skórze i  jest identyczny jak zapach mgiełki. Kosmetyki Bath & Body Works kolejny raz trafiły na moją listę ulubieńców roku, uwielbiam je za cudowne zapachy i przyjemne rozpieszczanie mojej skóry.

Medyskin Beauty Face Firming Oil opisywałam Wam na blogu jakieś trzy lata temu. W ubiegłym roku ponownie do niego wróciłam.  Bogactwo zawartych w olejku składnikach przeciwstarzeniowych, ujędrniających i nawilżających sprawia,że kosmetyk doskonale pielęgnuje  moją skórę. Świetnie poprawia elastyczność skóry oraz chroni przed utrata wody z naskórka oraz  łagodzi podrażnienia.

RosehipPlus Rosehip Oil to certyfikowany olejek z nasion chilijskiej dzikiej róży tłoczony na zimno. Można stosować go na twarz, ciało, włosy. Bogaty jest w NNKT, przeciwutleniacze i witaminy. Zazwyczaj jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Tu akurat to powiedzenie się nie sprawdza. Olejek doskonale radzi sobie z suchymi końcówkami włosów. Nawilża i wygładza  skórę  na łokciach i kolanach. Mam cerę mieszaną i wymagającą i  niektóre olejki mnie zapychały. Rosehip Oil nie tylko fajnie nawilża i wygładza skórę , działa też łagodząco na wszelkie niedoskonałości na skórze. Latem zastosowałam go na oparzenia słoneczne i tu również mnie nie zawiódł.

Część zaprezentowanych  w zestawieniu kosmetyków raczej nie kupimy w Polsce. Okazyjnie pojawiają się w Tk Maxx. Można też je kupić na zagranicznych portalach. Ja z nich nie korzystam w obawie przed  podróbkami lub przeterminowanymi kosmetykami. Mam to szczęście, że rodzina i znajomi mieszkają poza granicami naszego kraju i od czasu do czasu mogą mi podesłać perełki kosmetyczne i markowe perfumy, które jak wiadomo u nas są o wiele, wiele droższe. W zamian my wysyłamy im rodzime produkty, których nie kupią u siebie. Najbardziej lubię przesyłki zagraniczne od mojej teściowej. W kwestii kosmetyków czy perfum zawsze trafia w mój gust. Dzięki teściowej poznałam miedzy innymi firmę Medyskin i Bath & Body Works.

 

 

Please follow and like us:
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://kasia-testuje.pl/ulubiency-kosmetyczni-2017/
SHARE
Pinterest
Pinterest
Instagram

2 comments

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: