HISKIN SKINLED złote serum z nanokolagenem vege i masażerem z światłem LED. Kit czy hit?

Znacie HISKIN SKINLED, serum z ledowym masażerem? Jakiś czas temu wypatrzyłam je na półce w Rossmannie. Piękne, złote opakowanie z masażerem oraz promocyjna cena sprawiły, że bez wahania wrzuciłam kosmetyk do koszyka.

Babcia mawiała – ,,Nie wszystko złoto co się świeci”. Czy serum podbiło moje serce? O tym za chwilkę. Najpierw zapoznajmy się z obietnicą producenta.

,,Serum dzięki zawartości złota oraz nowatorskiego NANOKOLAGENU VEGE rozświetla i regeneruje skórę, poprawiając przy tym owal twarzy. Wyjątkowa kompozycja substancji aktywnych, ukierunkowana na intensywne odmładzanie, redukuje istniejące zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych. Idealnie liftinguje, a za sprawą wodnego kompleksu peptydów soi i dysmutazy ponadtlenkowej ujędrnia i uelastycznia skórę. ProBioBalance CLRTM NP. – składnik złożony z probiotycznych kultur bi¬dowych, zawieszonych oraz zintegrowanych w biologicznie aktywnej matrycy na bazie naturalnego mleka, mający działanie odtruwające. Światło LED: Dostępne w zestawie światło infrared (podczerwień – niewidoczne dla oka, pasmo 800-1200nm) przyspiesza procesy naprawcze, działa przeciwzmarszczkowo oraz pobudza krążenie.”

Skład:

Aqua, Polysorbate 20, Collagen Amino Acids, Glycine Soja Protein, Bifida Ferment Lysate, Lactose, Superoxide Dismutase, Tetrahydropiperine, Sodium Dextran Sulfate, Algae Extract, Milk Protein, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Panax Ginseng Root Extract, Glycerin, Dipotassium Glycyrrhizate, Gold, Caprylyl Glycol, Carbomer, 1,2-Hexanediol, Alcohol Denat., Tetrasodium Glutamate Diacetate, Sodium Hydroxide, Mica, Phenethyl Alcohol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum, Citronellol, Limonene, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool, CI 77891, CI 77491.

Serum HISKIN SKINLED zakupiłam w komplecie z masażerem z czerwonym światłem Led. Do kosmetyku dokupuje się uzupełniające wkłady, bez masażera. W opakowaniu znajdziemy również szpatułkę do nakładania produktu. Według mnie zupełnie niepraktyczną, gdyż serum jest wodniste i nie sposób aplikować go przy jej pomocy. Serum posiada dziwny, drażniący zapach. W składzie kosmetyku znajdziemy, pozyskiwany z alg morskich nanokolagen vege, będący odpowiednikiem kolagenu zwierzęcego. Sposób aplikacji jest bardzo prosty- nakładamy serum i przyciskając lekko do skóry masażer, rozprowadzamy kosmetyk według wskazówek na opakowaniu.

Aby masażer płynnie przesuwał się po skórze, konieczne jest nałożenie sporej warstwy serum, inaczej nie zadziała. Biorąc pod uwagę pojemność  – 30 ml, serum nie jest zbyt wydajnym kosmetykiem. Produkt na początku pozostawia dziwną, klejącą warstwę na skórze. Szybko wysycha, pozostawiając nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i pieczenia. Tak pieczenia, miałam wrażenie, że serum potwornie wysusza mi skórę. Po każdym masażu z udziałem tego serum musiałam sięgać po silenie nawilżające kosmetyki, inaczej moja skóra była zaczerwieniona i ściągnięta. Po zużyciu całej  zawartości opakowania nie zauważyłam ani rozświetlenia skóry, ani rekomendowanego przez producenta ujędrnienia czy regeneracji naskórka a jedynie okropne przesuszenie skóry. Na odmładzanie czy też , redukcję istniejących zmarszczek raczej nie liczyłam. Jeśli chodzi o masażer to świetnie się sprawdza: delikatnie masuje i relaksuje skórę.

Dziewczyny, miałyście jakieś doświadczenia z kosmetykami HISKIN SKINLED ?

 

 

 

 

 

 

 

Please follow and like us:
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Google+
Google+
https://kasia-testuje.pl/hiskin-skinled-zlote-serum-z-nanokolagenem-vege-i-masazerem-z-swiatlem-led-kit-czy-hit/
SHARE
Pinterest
Pinterest
Instagram

3 comments

  1. Widziałam ostatnio to serum w Rossmannie, ale popatrzyłam – światełko, masażer i pomyślałam, że znów jakiś gadżecik z bajerami i nie kupiłam. I wychodzi na to, że jednak dobrze zrobiłam. Jednak im prościej i klasyczniej, tym lepiej. Producenci się prześcigają w pomysłach i zapominają, że najważniejszy w tym wszystkim jest kosmetyk i jego skuteczność.

  2. Dziś ciężko trafić w dobry kosmetyk. Ja ostatnio serum kupiłam niby od kosmetyczki, prosto z salonu… po użyciu miałam wrażenie że skóra mi rozerwie się… Dobrze mieć takie informacje i wiedzieć co kupić, a czego nie 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: